Syndrom ocalałego. Co dzieje się z zespołem, który został po zwolnieniach

Syndrom ocalałego. Co dzieje się z zespołem, który został po zwolnieniach

Udostępnij artykuł

Teoretycznie to ci, którzy zostali, mają szczęście. W praktyce wielu z nich czuje jednocześnie ulgę, poczucie winy, lęk i złość, a do tego przejmuje pracę po kolegach, którzy odeszli. Zjawisko ma swoją nazwę: syndrom ocalałego. Jeśli firma go nie zauważy, koszt redukcji rośnie jeszcze długo po tym, jak ostatnia osoba opuści biuro.

W skrócie

  • Syndrom ocalałego to reakcja osób, które zachowały pracę po zwolnieniach: mieszanka ulgi, winy, lęku i zmęczenia.
  • Objawia się spadkiem zaangażowania, unikaniem ryzyka, plotkami i odejściami najlepszych osób.
  • Pomagają: jasna informacja o przyszłości, uporządkowanie obciążenia, wsparcie liderów i dostęp do wsparcia psychicznego.

Czym jest syndrom ocalałego?

Pojęcie spopularyzował David Noer, który już w latach 90. opisywał reakcje pracowników po masowych zwolnieniach. Zauważył, że osoby, które zostały w firmie, często przeżywają stratę podobnie jak ci, którzy odeszli, tylko mają do tego mniej prawa. Trudno przecież narzekać, skoro się zostało.

Jak go rozpoznać?

  • spadek inicjatywy i unikanie ryzyka: „lepiej się nie wychylać”,
  • pytania i plotki o kolejnych zwolnieniach: „czy jestem następny?”,
  • zmęczenie wynikające z przejęcia obowiązków po innych,
  • cynizm i utrata zaufania do zarządu,
  • więcej zwolnień lekarskich i odejścia osób, na których firmie najbardziej zależało.

Co może zrobić HR i lider?

  1. Powiedz, co dalej. Nawet niepełny plan na najbliższe miesiące jest lepszy niż cisza, którą ludzie wypełniają najgorszymi scenariuszami.
  2. Nie obiecuj, jeśli nie masz pewności. Zapewnienie, że to były ostatnie zwolnienia, może podważyć zaufanie na lata, jeśli się nie sprawdzi.
  3. Uporządkuj obciążenie. Skoro w zespole jest mniej osób, trzeba wspólnie zdecydować, z czego rezygnujecie. Bez tego zespół szybko wpadnie w przeciążenie.
  4. Daj przestrzeń na pożegnanie. Można nazwać stratę i podziękować osobom, które odeszły. To nie osłabia autorytetu, tylko pokazuje szacunek.
  5. Wesprzyj liderów. To oni prowadzą rozmowy 1:1 i jako pierwsi widzą spadek nastroju. Potrzebują wskazówek, jak rozmawiać, i wsparcia dla samych siebie.
  6. Przypomnij o wsparciu psychicznym. Informacja, że można porozmawiać ze specjalistą bez tłumaczenia się komukolwiek, jest po redukcji szczególnie ważna.

6 działań po redukcji etatów

O tym, jak przeprowadzić same rozmowy, opowiada nagranie Trudne rozmowy – jak przeprowadzić zwolnienie w sposób empatyczny i skuteczny, a o sygnałach przeciążenia artykuł Przeciążenie w pracy pracowników.

Zdania, które pomagają, i te, których lepiej unikać

Pomagają:

  • „Wiemy, że ostatnie tygodnie były trudne, także dla Was.”
  • „Oto, co wiemy, a czego jeszcze nie.”
  • „Z tych zadań rezygnujemy.”

Lepiej unikać:

  • „Cieszcie się, że zostaliście”,
  • obietnic, że to ostatnie zwolnienia, bez pewności,
  • udawania, że nic się nie stało.

Zdania, które pomagają, i te, których lepiej unikać

I jeszcze jedno: HR też należy do zespołu, który został, a często to on prowadził najtrudniejsze rozmowy. Zmęczenie po takim okresie to normalna reakcja, nie słabość.

Na platformie Hedepy+ Pracownicy firm korzystających z Hedepy mają dostęp do webinarów o stresie i odporności psychicznej oraz testów, m.in. na syndrom wypalenia, a w zależności od umowy także do sesji 1:1 ze specjalistami. Dla liderów są warsztaty, m.in. „Lider w zmianie” i „Lider pod presją – jak zarządzać stresem i budować odporność psychiczną swoją i swojego zespołu”.

Źródła

  • Noer D., „Healing the Wounds: Overcoming the Trauma of Layoffs and Revitalizing Downsized Organizations”, 1993


© Hedepy sp. z o.o.

Jeśli stan zdrowia psychicznego zagraża Tobie lub osobom z Twojego otoczenia, niezwłocznie skontaktuj się z telefonem zaufania (pod numerem: 116 123).
Nasi psychoterapeuci lub Hedepy sp zoo. nie ponoszą odpowiedzialności za Twój stan zdrowia.

VisaMastercardGoogle PayApple PayPayPal