
Teoretycznie to ci, którzy zostali, mają szczęście. W praktyce wielu z nich czuje jednocześnie ulgę, poczucie winy, lęk i złość, a do tego przejmuje pracę po kolegach, którzy odeszli. Zjawisko ma swoją nazwę: syndrom ocalałego. Jeśli firma go nie zauważy, koszt redukcji rośnie jeszcze długo po tym, jak ostatnia osoba opuści biuro.
Pojęcie spopularyzował David Noer, który już w latach 90. opisywał reakcje pracowników po masowych zwolnieniach. Zauważył, że osoby, które zostały w firmie, często przeżywają stratę podobnie jak ci, którzy odeszli, tylko mają do tego mniej prawa. Trudno przecież narzekać, skoro się zostało.

O tym, jak przeprowadzić same rozmowy, opowiada nagranie Trudne rozmowy – jak przeprowadzić zwolnienie w sposób empatyczny i skuteczny, a o sygnałach przeciążenia artykuł Przeciążenie w pracy pracowników.
Pomagają:
Lepiej unikać:

I jeszcze jedno: HR też należy do zespołu, który został, a często to on prowadził najtrudniejsze rozmowy. Zmęczenie po takim okresie to normalna reakcja, nie słabość.
Na platformie Hedepy+ Pracownicy firm korzystających z Hedepy mają dostęp do webinarów o stresie i odporności psychicznej oraz testów, m.in. na syndrom wypalenia, a w zależności od umowy także do sesji 1:1 ze specjalistami. Dla liderów są warsztaty, m.in. „Lider w zmianie” i „Lider pod presją – jak zarządzać stresem i budować odporność psychiczną swoją i swojego zespołu”.
Jeśli stan zdrowia psychicznego zagraża Tobie lub osobom z Twojego otoczenia, niezwłocznie skontaktuj się z telefonem zaufania (pod numerem: 116 123).
Nasi psychoterapeuci lub Hedepy sp zoo. nie ponoszą odpowiedzialności za Twój stan zdrowia.