
Kluczowe jest nie tylko wdrożenie działań wellbeingowych, ale przede wszystkim zbudowanie systemu mierzenia ich efektów. Dopiero wtedy można zobaczyć, które inicjatywy rzeczywiście działają i jaki mają wpływ na rotację, absencję czy zaangażowanie pracowników.
Wellbeing pracowników coraz częściej pojawia się w strategiach organizacji. Firmy inwestują w programy wsparcia, szkolenia, działania profilaktyczne czy inicjatywy poprawiające dobrostan zespołów. Problem polega jednak na tym, że wiele z tych działań jest ocenianych głównie intuicyjnie – na podstawie odczuć pracowników lub popularności benefitów.
Tymczasem wellbeing można mierzyć w sposób konkretny i oparty na danych. Jak pokazuje Kasia Gryzło, kluczem jest powiązanie dobrostanu pracowników z mierzalnymi wskaźnikami biznesowymi. Dopiero wtedy można realnie sprawdzić, czy działania wellbeingowe przynoszą efekt i czy przekładają się na funkcjonowanie organizacji.
W praktyce oznacza to odejście od myślenia o wellbeingu wyłącznie w kategoriach „miękkich”. Zamiast tego warto spojrzeć na niego jak na obszar, który można analizować tak samo jak sprzedaż, efektywność zespołów czy koszty operacyjne.
Jednym z największych wyzwań w zarządzaniu wellbeingiem jest pokazanie jego realnej wartości biznesowej. W wielu organizacjach działania wellbeingowe są postrzegane jako dodatkowy koszt lub element employer brandingu. Trudniej jest natomiast pokazać, jakie konkretnie korzyści przynoszą firmie.
Dlatego tak ważne jest oparcie działań wellbeingowych na danych. Analiza wskaźników pozwala nie tylko ocenić skuteczność konkretnych programów, ale również pokazać, jak dobrostan pracowników wpływa na funkcjonowanie całej organizacji.
Mierzenie wellbeingu pomaga między innymi:
W praktyce oznacza to połączenie dwóch perspektyw: doświadczenia pracowników oraz twardych danych biznesowych.
Jednym z pierwszych wskaźników, na które warto zwrócić uwagę, jest rotacja pracowników. Wysoka rotacja bardzo często jest sygnałem, że w organizacji występują problemy związane z dobrostanem, przeciążeniem pracą lub kulturą organizacyjną.
Każde odejście pracownika oznacza dla firmy realny koszt. W wielu organizacjach skupiamy się głównie na koszcie rekrutacji, ale w rzeczywistości jest on znacznie szerszy.
Do kosztów odejścia pracownika należą między innymi:
W praktyce oznacza to, że koszt odejścia jednej osoby jest znacznie wyższy, niż często zakładamy.
Aby zrozumieć skalę problemu, warto oszacować koszt odejścia jednego pracownika. Uproszczony wzór może wyglądać następująco:
Koszt odejścia pracownika = koszt rekrutacji + koszt onboardingu + koszt utraconej produktywności W zależności od stanowiska i branży koszt ten może wynosić od 50% do nawet 200% rocznego wynagrodzenia pracownika.
Jeśli organizacja zatrudnia 200 osób i ma rotację na poziomie 15%, oznacza to, że w ciągu roku odchodzi około 30 pracowników. Nawet niewielkie obniżenie rotacji może więc oznaczać bardzo duże oszczędności dla firmy.
Same liczby nie wystarczą, aby zrozumieć, co naprawdę dzieje się w organizacji. Dlatego bardzo ważnym elementem analizy są rozmowy z pracownikami odchodzącymi z firmy, czyli tzw. exit interview.
Pozwalają one sprawdzić, czy przyczyny odejścia są związane z dobrostanem pracowników, na przykład:
Jeśli takie czynniki pojawiają się regularnie, działania wellbeingowe mogą realnie wpłynąć na zmniejszenie rotacji.
Drugim ważnym wskaźnikiem jest absencja pracowników. Wysoka liczba dni chorobowych często jest sygnałem przeciążenia, stresu lub wypalenia zawodowego. Z perspektywy organizacji absencja oznacza nie tylko brak pracownika w danym dniu. Oznacza również:
Dlatego warto analizować absencję nie tylko na poziomie całej firmy, ale także poszczególnych działów lub zespołów.
Koszt absencji można oszacować przy pomocy prostego wzoru:
Koszt absencji = liczba dni absencji × średni dzienny koszt pracownika
Średni dzienny koszt pracownika można policzyć jako:
Średni dzienny koszt = całkowity koszt zatrudnienia pracownika / liczba dni roboczych w roku
Dzięki temu organizacja może zobaczyć, jak duży wpływ na koszty ma nawet niewielka zmiana poziomu absencji.
Aby pokazać realną wartość działań wellbeingowych, warto obliczyć ich ROI, czyli zwrot z inwestycji. Podstawowy wzór wygląda następująco:
ROI = (zysk z inwestycji – koszt inwestycji) / koszt inwestycji × 100%
W kontekście wellbeing:
Wyobraźmy sobie organizację, która inwestuje 100 000 zł rocznie w działania wellbeingowe.
Jeśli dzięki tym działaniom rotacja spada z 15% do 10%, a koszt odejścia jednego pracownika wynosi 40 000 zł, organizacja może zaoszczędzić znaczące środki.
Jeśli liczba odejść spada o 10 osób rocznie, oszczędność wynosi:
10 × 40 000 zł = 400 000 zł
ROI można więc obliczyć w następujący sposób:
ROI = (400 000 – 100 000) / 100 000 × 100%
ROI = 300%
Oznacza to, że każda złotówka zainwestowana w wellbeing przyniosła trzy złote zwrotu dla organizacji.
Jednym z najważniejszych elementów skutecznego mierzenia wellbeing jest łączenie danych jakościowych i ilościowych. Do twardych danych należą m.in.:
Z kolei dane miękkie obejmują:
Dopiero zestawienie tych informacji pozwala zobaczyć pełny obraz sytuacji w organizacji.
Coraz więcej organizacji zaczyna traktować wellbeing jako element strategii biznesowej. Oznacza to, że dobrostan pracowników nie jest już tylko dodatkiem do kultury organizacyjnej, ale realnym czynnikiem wpływającym na efektywność firmy.
Dzięki analizie danych można pokazać, że poprawa dobrostanu pracowników przekłada się na:
W efekcie wellbeing przestaje być wyłącznie inicjatywą HR. Staje się narzędziem wspierającym rozwój organizacji i jej długoterminowe wyniki.
Coraz więcej firm chce podejść do tematu dobrostanu pracowników strategicznie, ale często pojawia się pytanie: od czego właściwie zacząć? Kluczowe jest nie tylko wdrożenie działań wellbeingowych, ale przede wszystkim zbudowanie systemu mierzenia ich efektów. Dopiero wtedy można zobaczyć, które inicjatywy rzeczywiście działają i jaki mają wpływ na rotację, absencję czy zaangażowanie pracowników.
Jeśli chcesz sprawdzić, jak wygląda wellbeing w Twojej organizacji i jak przełożyć go na konkretne wskaźniki biznesowe, warto zacząć od analizy danych i ustalenia kluczowych KPI. Dzięki temu wellbeing przestaje być jedynie elementem kultury organizacyjnej, a staje się realnym narzędziem wspierającym rozwój firmy. Właśnie takie podejście – oparte na danych, wskaźnikach i mierzalnych efektach - pozwala pokazać, że inwestycja w dobrostan pracowników może przynosić organizacji realny zwrot.
Jeśli stan zdrowia psychicznego zagraża Tobie lub osobom z Twojego otoczenia, niezwłocznie skontaktuj się z telefonem zaufania (pod numerem: 116 123).
Nasi psychoterapeuci lub Hedepy sp zoo. nie ponoszą odpowiedzialności za Twój stan zdrowia.