Pokolenia a AI w pracy: 5 pułapek wdrożenia, które może przeoczyć HR

Pokolenia a AI w pracy: 5 pułapek wdrożenia, które może przeoczyć HR

image cover
Psycholożka, psychoterapeutka HedepyMarta Siedlecka
Udostępnij artykuł

Starsi się boją, a młodsi ogarniają? Dane mówią co innego. Marta Siedlecka i Kasia Gryzło pokazują, czego boi się każde pokolenie i jak wdrażać AI w firmie, nie wykluczając nikogo.

  • Stereotyp „starsi się boją, młodsi ogarniają” nie znajduje potwierdzenia w danych. Wiek nie przesądza o biegłości w AI.
  • Millenialsi często wyprzedzają pokolenie Z w zaawansowanym korzystaniu z AI, a część Gen Z odrzuca AI bardziej stanowczo niż baby boomersi.
  • Każde pokolenie ma inną obawę: utratę znaczenia, pominięcie, zastąpienie albo ocenę przez algorytm.
  • Wdrożenia często faworyzują najszybszych: przez szkolenia tylko online, tempo, język jednego pokolenia, KPI bez segmentacji i jeden format wsparcia.
  • Zespoły międzypokoleniowe łączą szybkość eksperymentowania młodszych z krytycznym osądem i pamięcią instytucjonalną starszych.

Tata Kasi Gryzło ma ponad 60 lat. Dzień po tym, jak pokazano mu Claude'a, zadzwonił z pytaniem, co teraz zrobić, bo wykorzystał już wszystkie kredyty. Zanim córka oddzwoniła, zdążył kupić kolejne. Tata Marty Siedleckiej długo prosił, żeby pokazać mu ChatGPT, a gdy w końcu założył konto, zaczął używać go do zaskakująco wielu rzeczy.

Takie historie dobrze otwierają piątą, ostatnią lekcję kursu „AI i wellbeing pracowników”. Psychoterapeutka Marta Siedlecka i Kasia Gryzło z Hedepy for Business sprawdzają, co dane mówią o korzystaniu z AI przez różne pokolenia, czego każde z nich się obawia i jak wdrażać AI, nie wykluczając nikogo.

Pokolenia a AI w pracy: 5 pułapek wdrożenia dla HR

Czy młodsi naprawdę lepiej radzą sobie z AI?

Nie tak, jak podpowiada stereotyp. Marta Siedlecka, która pracuje jednocześnie jako psychoterapeutka i menedżerka w branży IT, uważa wiązanie stosunku do technologii z wiekiem za ogromny skrót myślowy. Osoby z branży technologicznej będą podekscytowane nowościami niezależnie od wieku. Osoby z tendencją do lęku czy nadmiernego analizowania podejdą do nowych narzędzi sceptycznie, też niezależnie od wieku.

Dane, głównie z badań amerykańskich, potwierdzają tę intuicję:

  • Według danych London School of Economics z AI korzysta 83% przedstawicieli pokolenia Z, 73% millenialsów, 60% pokolenia X i 52% baby boomersów.
  • To jednak dane o samym korzystaniu, a nie o biegłości. 30% millenialsów deklaruje, że dogłębnie rozumie agentów AI, wobec 22% w pokoleniu Z.
  • Według McKinsey 62% millenialsów w wieku 35–44 lat ocenia swoją ekspertyzę w AI jako wysoką, częściej niż osoby z pokolenia Z.
  • Wśród osób z pokolenia Z, które nie korzystają z AI, aż 57% to osoby bardzo oporne na te narzędzia. To więcej niż wśród baby boomersów.

W pokoleniu Z widać więc dużą polaryzację. Część młodych korzysta z AI na co dzień, na przykład do planowania diety, wycieczek czy rozmów o swoich problemach. Inni odrzucają je stanowczo. Badanie Gallupa pokazało, że młodzi obawiają się negatywnego wpływu AI na uczenie się i kreatywne myślenie. Najmłodsze pokolenie Alfa uważa AI za coś „cringe'owego”.

Kasia Gryzło łączy to z doświadczeniem smartfonów: pokolenie, które wyrosło z telefonem w ręku, wie już, co technologia zrobiła z jego uwagą. Marta Siedlecka obserwuje z kolei, że młodsze osoby wracają do analogowych metod pracy kreatywnej, takich jak warsztaty design thinking z karteczkami, bo dają im poczucie realnego wpływu na efekt.

Czego boją się poszczególne pokolenia?

Uproszczenia pokoleniowe bywają stereotypowe, ale pomagają zrozumieć, co może stać za oporem. Marta Siedlecka opisuje każde pokolenie jednym zdaniem i jedną główną obawą.

Baby boomersi: „Widziałem już niejedno i nic mnie nie zdziwi”. To dekady doświadczeń ze zmianami technologicznymi, w tym obietnicami, które się nie spełniły, i reorganizacjami z lat 90. Ich nieufność ma racjonalne podłoże. Główna obawa: utrata znaczenia i godności zawodowej, gdy lata doświadczenia i wiedzy przekazanej innym zastępuje narzędzie. Kasia Gryzło przypomina, że osoby po 45. roku życia, które szukają pracy, i tak mierzą się z trudnym rynkiem, a społeczeństwo od lat dewaluuje ich doświadczenie. Więcej o tym pokoleniu przeczytasz w artykule Pokolenie Baby Boomers: co warto wiedzieć.

Pokolenie X: „Pokaż mi, że to działa”. Most między pokoleniami. Dużo sceptycyzmu wobec szumu wokół AI, ale otwartość na praktyczne zastosowania. Większość wie o ChatGPT, ale korzysta z niego około 40%. Główna obawa: pominięcie, czyli wypadnięcie z obiegu i niebycie na bieżąco.

Millenialsi: „Ogarniam, ale widzę ryzyka”. Pokolenie sprawne technologicznie i trzeźwo myślące. Doświadczenie pomaga mu nie ignorować ryzyk: millenialsi biorą sobie do serca informacje o wyciekach danych i zakazach wklejania poufnych informacji. Główna obawa: zastąpienie przez AI albo przez młodszych pracowników. Więcej w artykule Pokolenie Milenialsów: co warto wiedzieć.

Pokolenie Z: „Używam, ale nie ufam na ślepo”. Często najpierw pytają ChatGPT, a dopiero potem menedżera. Na AI patrzą przez pryzmat etyki. Kasia Gryzło zwraca uwagę, że to pokolenie sprzeciwia się wielkim firmom technologicznym i zwraca uwagę na koszty środowiskowe AI, na przykład zużycie wody do chłodzenia serwerów. Główna obawa: ocena przez algorytm, nie tylko ich pracy, ale ich wartości jako ludzi. To lęk, który może wywoływać pierwsze objawy wypalenia.

Kasia Gryzło dodaje jeszcze kontekst polski. Starsze pokolenia w Polsce dorastały w innych realiach niż ich rówieśnicy na Zachodzie, dlatego wyniki zagranicznych badań nie zawsze do nich pasują. Młodsze pokolenia są już do siebie znacznie bardziej podobne, więc wnioski z badań nad pokoleniem Z w USA prawdopodobnie dobrze opisują także polskich dwudziestolatków.

Korelowanie stosunku do technologii z wiekiem to ogromny skrót myślowy. Ktoś technologiczny będzie podekscytowany nowościami niezależnie od wieku, a ktoś lękowy podejdzie do nich sceptycznie, też niezależnie od wieku.
Marta Siedlecka

5 pułapek wdrożenia AI, które faworyzują jedno pokolenie

  1. Szkolenia tylko w formie cyfrowej. Webinary i e-learningi pomijają osoby, które uczą się przez rozmowę, praktykę i wymianę doświadczeń. To często pracownicy z najdłuższym stażem, od których młodsi mogliby się najwięcej nauczyć. Na szkoleniach stacjonarnych potrafią też zakwestionować status quo, co ożywia dyskusję.
  2. Tempo dopasowane do najszybszych. Nowe narzędzie co miesiąc, a kto nie nadąża, zostaje uznany za opornego. Tymczasem osoby z pokolenia X czy baby boomersi często po prostu robią rzeczy dokładnie: czytają dokumentację i FAQ, zanim zaczną. To wartość, a nie deficyt. Kasia Gryzło przypomina, że bezrefleksyjne wklejanie listy klientów do darmowego czatu narusza RODO. Ostrożniejsi pracownicy chronią firmę przed takimi błędami.
  3. Język jednego pokolenia. Marta Siedlecka przyznaje, że jako millenialska „oddycha internetem” i memami. Gdy w rozmowie z nastoletnią pacjentką nawiązała do słynnej przemowy Snoop Dogga, usłyszała, że ta nie wie, kim on jest. Od tego czasu na spotkaniach firmowych mówi prostą polszczyzną, bez slangu i memów. Prowadzący po czterdziestce, który wrzuca do prezentacji „śmiesznego” gifa, może wywołać u młodszej osoby tylko zażenowanie. Język ma nie wykluczać i nie infantylizować.
  4. KPI bez segmentacji. Wskaźnik adopcji nie mówi, kto używa AI z entuzjazmem i biegle, a kto na siłę, ze strachu, żeby dobrze wyglądać w tabelkach zarządu. Prostego rozwiązania nie ma, dlatego tym ważniejsza jest rozmowa z ludźmi. O kosztach takiego przymusu opowiada trzecia lekcja kursu o AI brain fry.
  5. Jeden format wsparcia wellbeingowego. Chatboty oparte na protokołach terapii poznawczo-behawioralnej sprawdzają się u części młodszych osób, starsze pokolenia zdecydowanie wolą rozmowę z człowiekiem, a millenialsom najbardziej odpowiada model hybrydowy. Jedno narzędzie nie będzie uniwersalnym wsparciem dla wszystkich.

Przy piątym punkcie Kasia Gryzło przestrzega przed myleniem dedykowanych chatbotów terapeutycznych z ogólnymi czatami AI. Ogólne modele nie są do tego zaprojektowane i potrafią wzmacniać przekonania rozmówcy, co w USA doprowadziło już do tragicznych przypadków i procesów sądowych. Warto zachęcać pracowników, żeby co jakiś czas skonfrontowali swoje myśli z certyfikowanym specjalistą. Marta Siedlecka dodaje, że gdy pacjent opowiada w gabinecie, o czym rozmawia z AI, terapeuta dostaje ogrom wiedzy o jego problemach. Nie ma się czego wstydzić.

Jak komunikować AI różnym pokoleniom?

Każde pokolenie potrzebuje innego tonu:

  • Baby boomersi: szacunek dla doświadczenia. Powiedz wprost, że ich doświadczenie jest kluczowe i nic go nie zastąpi. Komunikat „musisz się nauczyć” zadziała, ale odbije się na ich dobrostanie.
  • Pokolenie X: konkret. „To zaoszczędzi ci 2 godziny w tygodniu”, „ten prompt pomoże ci z zadaniem, które zwykle zajmuje dwa dni. Chcesz przetestować?”. Unikaj haseł w stylu „to przyszłość, wszyscy będą z tego korzystać”.
  • Millenialsi: uczciwość. Powiedz, że AI zmienia rynek pracy, i porozmawiaj, w którą stronę. Nie bagatelizuj obaw słowami „nie ma się czego bać”. Kasia Gryzło dodaje: jeśli firma nie planuje redukcji, warto to regularnie powtarzać. Jeśli takie plany istnieją, lepsza jest transparentność niż milczenie.
  • Pokolenie Z: etyka i autonomia. „Chcemy, żebyś miał wpływ, na swoich zasadach”. Uważaj z założeniem „ty na pewno to ogarniesz”, bo to znowu przyjmuje, że wiek równa się kompetencjom.

Niezależnie od wieku działa pokazywanie korzyści na prawdziwych przykładach. Kasia Gryzło radzi, żeby dzielić się realnymi przypadkami (ile godzin w miesiącu oszczędza dany agent czy automatyzacja) i budować firmową bazę sprawdzonych promptów dla każdego działu. To przekonuje sceptyków skuteczniej niż polecenie z góry, że za pół roku firma ma być „AI first”.

Dlaczego zespoły międzypokoleniowe lepiej korzystają z AI?

Zespoły złożone z różnych pokoleń osiągają z AI lepsze wyniki niż grupy jednorodne, bo każde pokolenie wnosi coś innego:

  • pokolenie Z: szybkie eksperymentowanie i nowe zastosowania,
  • millenialsi: głęboka ekspertyza i rozumienie ryzyk,
  • pokolenie X i baby boomersi: weryfikację wyników AI, krytyczne myślenie, kontekst biznesowy i pamięć instytucjonalną, czyli wiedzę o tym, co i dlaczego wydarzyło się w firmie.

Kasia Gryzło podkreśla, że utrata tej pamięci to ogromna strata dla organizacji. Osoba, która pracuje w firmie od 30 lat, pamięta, co kiedyś zadziałało u danego klienta, a co nie. Zarządzanie różnymi pokoleniami to też jeden z najczęściej zamawianych warsztatów w Hedepy for Business. Warto, żeby liderzy rozwijali te umiejętności, bo często awansują jako świetni specjaliści i zostają sami z wyzwaniem zarządzania ludźmi. Więcej o tym w artykule jak wspierać liderów w firmie.

Przy dużych projektach wdrożeniowych warto też badać nastroje pracowników w podziale na działy i grupy wiekowe, oczywiście na danych zbiorczych. O tym, jak robić to bezpiecznie, mówi czwarta lekcja o monitoringu nastroju.

Podsumowanie kursu

Na koniec cyklu Marta Siedlecka przyznała, że najmocniejszym doświadczeniem były dla niej scenki, w których grała osobę z HR komunikującą się wbrew sobie: bagatelizującą i unieważniającą emocje. Choć scenariusz był napisany, sposób jej komunikacji realnie wpływał na rozmówczynię. Skoro działa to w scence, w prawdziwym życiu działa tym bardziej.

Kasia Gryzło dodała jeszcze jedną prośbę do osób z HR: w ciągłej transformacji, która trwa od pandemii, najpierw załóżcie maskę tlenową sobie. Bez Was zespół sobie nie poradzi.

To ostatnia z pięciu lekcji. Pozostałe dotyczą AI a wellbeingu pracowników, rozmów z zespołem o AI, AI brain fry i monitoringu nastroju pracowników. Wszystkie nagrania znajdziesz na stronie kursu „AI i wellbeing pracowników”.


© Hedepy sp. z o.o.

Jeśli stan zdrowia psychicznego zagraża Tobie lub osobom z Twojego otoczenia, niezwłocznie skontaktuj się z telefonem zaufania (pod numerem: 116 123).
Nasi psychoterapeuci lub Hedepy sp zoo. nie ponoszą odpowiedzialności za Twój stan zdrowia.

VisaMastercardGoogle PayApple PayPayPal