„Wszystko w porządku”. Małe kłamstwo, za którym kryje się tłumienie emocji

„Wszystko w porządku”. Małe kłamstwo, za którym kryje się tłumienie emocji

Udostępnij artykuł

Mówisz czasem „mam się dobrze”, choć wcale tak nie jest? Sprawdź, jak tłumienie emocji wpływa na psychikę, relacje i co możesz zacząć robić inaczej.

Jak często ktoś pyta Cię, jak się masz? I jak często automatycznie odpowiadasz „dobrze”, „w porządku” albo jakoś podobnie, nawet się nad tym nie zastanawiając?

Ta mała, z pozoru niewinna nieprawda może wyrządzać Ci na dłuższą metę znacznie więcej szkody, niż się wydaje.

Spójrzmy na to z psychologicznej perspektywy. Bo szczerość wobec innych, a przede wszystkim wobec siebie, jest naprawdę ważna dla Twojego spokoju psychicznego.

Mam się dobrze. W pracy wszystko gra. Świetnie sobie radzę, nie potrzebuję pomocy, wszystko jest całkowicie okej.

Przecież tak się mówi, prawda? Powtarzamy to tak długo, aż w końcu przestajemy rozpoznawać, kiedy naprawdę mówimy prawdę.

Oczywiście nie ma nic złego w tym, że nie opowiadasz o swoich trudnych myślach wujkowi przy rodzinnym stole albo współpracownikom podczas krótkiego statusu. Czasem „wszystko okej” jest po prostu tarczą, która chroni naszą prywatność.

Ale kiedy zaczynamy rozdawać wszystkim wokół te same automatyczne, robotyczne odpowiedzi bez chwili refleksji, wchodzimy na dość niebezpieczny teren.

imfine1.jpg

Dlaczego mówimy, że mamy się dobrze?

Większość z nas filtruje to, co naprawdę dzieje się w środku i nie przyznaje się do wszystkich swoich emocji. Dlaczego? Istnieje kilka powodów, by to wytłumaczyć:

  • Po prostu musimy działać. Przyznanie, że istnieje problem, oznacza konieczność zmierzenia się z nim, a to może nas spowolnić. A kto ma na to czas? Terminy same się nie przesuną, a rachunki same się nie opłacą.
  • Nie chcemy wyglądać na słabych. W pracy wszyscy sprawiają wrażenie, jakby mieli życie pod kontrolą, Instagram jest pełen uśmiechów, szef naciska na wyniki, a ktoś jeszcze zdąży na siłownię przed rozpoczęciem dnia. Łatwo poczuć, że nasze trudności uczyniłyby z nas „tę jedną osobę, która sobie nie radzi”.
  • Kiedyś już się sparzyliśmy. Może kilka razy próbowaliśmy się otworzyć, ale nie skończyło się to dobrze. Ktoś zbagatelizował nasze uczucia, ocenił nas albo po prostu nas nie zrozumiał. Więc nauczyliśmy się trzymać to wszystko szczelnie zamknięte w sobie.
  • Nie chcemy być ciężarem. Wmawiamy sobie, że nikogo tak naprawdę nie obchodzą nasze problemy i że tylko obciążylibyśmy bliskich albo popsuli im humor.
  • Po prostu się do tego przyzwyczailiśmy. Stres i wyczerpanie są z nami tak długo, że zaczynają wydawać się normalne. Mówimy sobie: „chyba tak po prostu wygląda życie”. Przecież inni mają jeszcze gorzej, prawda? To na co właściwie mielibyśmy narzekać?

A teraz wyobraź sobie, że dokładnie to samo dzieje się w głowach osób Ci najbliższych. Z zewnątrz zachowują się tak, jakby wszystko było okej, a w środku buzują w nich bąble stresu. Czy nie chciał(a)byś wiedzieć, jak naprawdę się czują? Przytulić ich, wesprzeć i przynieść pudełko lodów? Uwierz nam, Twoi bliscy czują wobec Ciebie dokładnie to samo.

Wiele osób nadal unika otwartego mówienia o swoich uczuciach z powodu wstydu albo obawy przed reakcją innych. Jednocześnie trudności psychiczne potrafią realnie wpływać na codzienne funkcjonowanie.

imfine2.jpg

I nie chodzi tylko o szczerość wobec ludzi wokół nas, choć to też jest bardzo ważne. Często nie jesteśmy szczerzy nawet wobec samych siebie. A przecież badania pokazują, że uznanie własnych prawdziwych emocji bezpośrednio wpływa na nasze zdrowie psychiczne. Dlaczego tak się dzieje?

  • Tłumione emocje prędzej czy później dochodzą do głosu. Uczucia nie znikają tak po prostu — po cichu gromadzą się w środku. Z czasem mogą wybuchnąć w postaci nagłego wybuchu złości, lęku, bezsenności albo pełnego wypalenia. I to właśnie potrafi wytrącić nas z równowagi na znacznie dłużej.
  • Nazwanie emocji odbiera im część siły. Kiedy przyznajemy, że nie jest z nami dobrze, i nazywamy to, co czujemy, problem nie rośnie — dzieje się wręcz odwrotnie. Bardzo często szczerość przynosi ulgę, co dowodzą badania na ten temat. Spróbuj dziś powiedzieć na głos, choćby pod prysznicem, co czujesz. Albo zapisz to na kartce. Po prostu nazwij emocję i poświęć jej chwilę uwagi.
  • Mówienie o emocjach pogłębia relacje i zmniejsza stres. Relacje z bliskimi mają ogromny wpływ na to, jak się czujemy. Dają nam poczucie bezpieczeństwa, zaufanie i ramię, na którym można się oprzeć, a przy tym uruchamiają tak potrzebne hormony szczęścia. Ale relacje nie mogą być naprawdę głębokie, jeśli nie jesteśmy wobec siebie szczerzy, nie dzielimy się tym, co naprawdę dzieje się w naszym życiu, i nie dajemy sobie przestrzeni, by sobie pomagać.

Możesz sobie mówić, że Twoje problemy nie są nawet warte wspominania. Że to po prostu nic wielkiego. Ale czy nie jest tak, że granica tego, ile jesteś w stanie unieść, przesuwa się po trochu coraz dalej? Może po prostu przyzwyczaił(a)eś się do działania na autopilocie.

Krótki test: sprawdź, co naprawdę czujesz

Zrób krótki test, który pomoże Ci spojrzeć na to trochę jaśniej. Odpowiedz TAK albo NIE na poniższe pytania:

  • Masz poczucie, że normalnie funkcjonujesz, ale od dawna nie czujesz prawdziwej radości ani szczęścia?
  • Powtarzasz sobie, że inni mają dużo gorzej, więc nie masz prawa narzekać?
  • Czy Twoi najbliżsi albo rodzina byliby w szoku, gdyby mogli zobaczyć, co teraz dzieje się w Twojej głowie?
  • Masz poczucie, że ciągły stres i wyczerpanie to po prostu część życia? W końcu wszyscy przez to przechodzą, prawda?
  • Trudno Ci ubrać w słowa to, co naprawdę czujesz?
  • Czujesz stałą presję, żeby zawsze być w dobrym nastroju i pełnym energii?
  • Mówisz sobie, że nie chcesz obciążać innych swoimi „problemami”?

Im więcej razy odpowiedziałeś/-aś TAK, tym wyraźniejszy to sygnał, że być może nadszedł moment, by dać sobie przyzwolenie na małą zmianę. Nie na kolejne zadanie na liście, a na chwilę, w której uczciwie zauważysz, co dzieje się w Tobie.

Zobaczmy, jak można to zrobić. Nasi terapeuci mają dla Ciebie sporo praktycznych wskazówek.

imfine3.jpg

Praktyczne wskazówki od terapeutów

Nie musisz od razu odsłaniać wszystkiego przed kolegą z pracy. Czasem wystarczy drobna zmiana perspektywy, żeby filtr pod tytułem „mam się dobrze, cokolwiek by się nie działo” zaczął powoli słabnąć.

Zauważ i nazwij swoje emocje

Zaplanuj sobie kilka krótkich „checkpointów” w ciągu dnia — może w porze lunchu albo wieczorem pod prysznicem. Spróbuj po prostu zatrzymać się przy tym, co czujesz w danym momencie. Nie musisz zmieniać tej emocji ani zastanawiać się, czy jest „uzasadniona”. Po prostu ją zauważ, uchwyć i nazwij.

Daj sobie prawo do trudnych emocji

Jeśli zauważasz, że nie masz się najlepiej, spróbuj to choć trochę zaakceptować. Często mamy tendencję, by natychmiast tłumić negatywne emocje i zastępować je czymś pozytywnym. Bo kto ma na to czas, prawda? A może po prostu wydaje nam się to oznaką słabości.

Zacznij powoli. Zamiast mówić sobie „to nic takiego”, spróbuj: „to nie koniec świata, ale nie czuję się z tym dobrze”. Zamiast „muszę się ogarnąć, nie mam na to czasu”, spróbuj: „wrócę do tego wieczorem, kiedy będzie spokojniej”. Daj sobie choć odrobinę przestrzeni, żeby tłumione emocje nie odkładały się dalej.

Spróbuj przeciwstawić się people pleasing

Jeśli często masz poczucie, że swoimi problemami tylko przeszkadzał(a)byś innym, temat people pleasing prawdopodobnie dotyczy także Ciebie. Ale da się nad tym pracować. Sprawdź nasze sposoby na to, jak wyjść z wiecznego zadowalania innych. Zobaczysz, że po tym znacznie łatwiej będzie Ci otwierać się przed innymi.

According to data, nearly half of us identify as people pleasers, with women being more prone to it than men.

imfine4.jpg

Mów do siebie tak, jak mówił(a)byś do przyjaciela

Gdyby Twoja siostra albo najlepszy przyjaciel przechodzili trudny czas, na pewno nie powiedział(a)byś im po prostu, żeby się ogarnęli. A przecież to Ty jesteś osobą, z którą spędzasz każdą minutę swojego życia. Dlaczego więc nie zamienić własnej głowy w bezpieczne miejsce, w którym można znaleźć wsparcie i zrozumienie?

Jeśli samoakceptacja czy miłość do siebie brzmią dla Ciebie trochę obco, nasz praktyczny przewodnik po self-love może pomóc Ci znaleźć punkt odniesienia.

Powoli zacznij odpuszczać słowo „dobrze”

Zostaw je na te momenty, kiedy naprawdę jest prawdziwe. Następnym razem, gdy poczujesz się gorzej i ktoś zapyta Cię, jak się masz, spróbuj odpowiedzieć trochę szczerzej. Na przykład: „jestem trochę zmęczony/-a” albo „ostatnio jest intensywnie, ale trzymam się”. Nie musisz niczego wyjaśniać, jeśli nie chcesz.

Otwórz się przed kimś bliskim

Następnym razem, gdy ktoś z Twojego bliskiego kręgu zapyta, jak się masz, skorzystaj z tej okazji i powiedz, jak jest naprawdę. Nie potrzebujesz gotowej, długiej przemowy. Wystarczy powiedzieć prawdę. To całkowicie okej przyznać, że sam(a) jeszcze nie do końca rozumiesz, co czujesz, ale po prostu chciał(a)eś się tym z kimś podzielić.

Jeśli do tej pory trzymał(a)eś wszystko w sobie, otwieranie się na trudniejsze tematy może wydawać się bardzo onieśmielające. W naszym artykule o tym, jak powiedzieć bliskim, że coś Cię trapi, znajdziesz praktyczne wskazówki — na przykład jak zacząć trudną rozmowę i co zrobić, jeśli reakcja nie będzie taka, jakiej się spodziewał(a)eś.

Być może czujesz, że nie masz się do kogo zwrócić. Albo przeraża Cię myśl o tym, jak ktoś może zareagować. W terapii nie istnieje coś takiego jak „zbyt mały problem”. To bezpieczna przestrzeń, w której możesz otwarcie powiedzieć o wszystkim. Nawet jeśli tylko o tym, że nie wiesz dokładnie, co jest nie tak, ale po prostu nie czujesz się dobrze. Z terapeutą łatwiej będzie Ci to wspólnie zrozumieć.

W Hedepy chcemy jak najlepiej dopasować Ciebie i terapeutę. Dlatego na podstawie krótkiego, 5-minutowego testu dopasowania polecimy Ci najlepszą osobę spośród naszej sieci ponad 1000 terapeutów i certyfikowanych specjalistów.

Sesje odbywają się online - wygodnie, z Twojego ulubionego fotela. A termin możesz zarezerwować już w ciągu kilku dni.

Daj sobie prawo do tego, by nie czuć się dobrze przez cały czas.


© Hedepy sp. z o.o.

Jeśli stan zdrowia psychicznego zagraża Tobie lub osobom z Twojego otoczenia, niezwłocznie skontaktuj się z telefonem zaufania (pod numerem: 116 123).
Nasi psychoterapeuci lub Hedepy sp zoo. nie ponoszą odpowiedzialności za Twój stan zdrowia.

VisaMastercardGoogle PayApple PayPayPal